Do Warszawy wyjeżdzamy w niedzielę rano, mamy tam nocleg. W poniedziałek rano (około 7) wylatujemy do Amsterdamu, tam mamy 5h przerwy i potem czeka nas 11-godzinny lot do Tokio.
Przerzucenie Dycnaków powinno zakończyć się w nocy z poniedziałku na wtorek około północy czasu polskiego. W Japonii będzie wtedy 8 rano, więc zabraknie nam jednej nocy ;)
Nasz spontaniczny plan zwiedzania:
I do tego mapka:

Plan wygląda ambitnie, ale to super, skorzystacie jak najwięcej!
OdpowiedzUsuńPoza tym, w końcu ktoś będzie żył i pisał w (prawie) naszej strefie czasowej. Tak to mogliśmy co najwyżej rano sprawdzać maila i czytać, co się u Was wczoraj działo ;-)
Plan ambitny :) Trzymam kciuki za 100% satysfakcji przy realizacji :)
OdpowiedzUsuń