wtorek, 23 września 2014

Gdzie jest sushi?

Dolecieliśmy!

Pierwszy dzień za nami. Może trochę niezorganizowany, bo chcieliśmy od razu zobaczyć wszystko i spróbować wszystkich potraw, a z takim nastawieniem to oczywiście skończyło się na tym, że zobaczyliśmy niewiele i spróbowaliśmy kilku potraw :) Szybka fotorelacja:

zaraz po lądowaniu

krótki spacer po Shinjuku, do którego mamy całkiem niedaleko

okolice naszego "apartamentu"


i słynne zielone kitkat-y które nie są takie proste do znalezienia

Oczywiście po wyjściu z samolotu chcieliśmy iść do suszarni, ale nigdzie żadnej nie było.. Ale jak to? W Japonii trzeba szukać baru sushi?! Ano trzeba. Jest mnóstwo barów z innymi bardziej popularnymi potrawami, a sushi bary widzieliśmy pojedyncze. Dopiero wieczorem trafiliśmy do takiego baru jakiego szukaliśmy - talerzyki z sushi jeżdżące wokół baru, a klient wybiera co chce jeść. Mega.

Marta w susiarni

Kawalerka, w której się zatrzymaliśmy jest typowo tokijska. Klitka z wielkim telewizorem i malutką łazienką, ale to prawdopodobnie największy pokój w jakim się zatrzymamy - całość ma na oko z 15m2.

Dyc w wannie
Jutro zaczynamy prawdziwe zwiedzanie!

6 komentarzy:

  1. Pierwsza noc na nowym miejscu.Fajnie Was widziec mimo odległości:):):)Kocham Was bardzo

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzięliście walizkę pod kolor kit kata?

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak tam Dyc - czujesz się wysoki w końcu :)? Miłego odpoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oszukali mnie. ale tu chociaż jestem w miarę średniego wzrostu ☺

      Usuń
  4. Czytam wasze wpisy, starajcie się.

    OdpowiedzUsuń