Te rejony są znane z onsenów - gorących źródeł.
Nocujemy w nadmorskim miasteczku Ito. Pokój wynajęliśmy w zabytkowym hostelu w stylu japońskim. Nie ma łóżek, ale są za to futony (sama swój ścieliłam :) ) i dostępne dla gości onseny.
Dzisiaj dużo się nie działo, dlatego tylko kilka mało interesujących zdjęć:
| Niezbyt piękne zdjęcia, czysto poglądowe na pokój |
| Zaścielony futon |
| Morze |
No nie mow Martus ze malo interesujace,dla mnie wszystko jest nowe i przez to ciekawe:)
OdpowiedzUsuńDyc czyta komentarze? :-P jedziecie tam: http://youtu.be/aQtkoLxqUNQ?
OdpowiedzUsuńczytam czytam ☺. na szczęście jedyne wulkany które zwiedzimy są już nieaktywne
UsuńMam nadzieje na relacje foto ze źródeł... ciekawe czy wyglądają tak jak w anime? i ciekawi mnie jak z ich koedukcyjnością? Zresztą pospać na futonie to też fajna sprawa:) twardy? i zawsze można się wykąpać w morzu (oceanie) jak nie ma co robić:)
OdpowiedzUsuńmyślę, że po wizycie z aparatem w onsenie szybko bylibyśmy jedynymi gośćmi ☺
UsuńMarta czytała w internecie, że większość onsenów koedukacyjnych jest dostępna tylko dla Japończyków. ale już ostrożnie podchodzimy do tego co można przeczytać w internecie ☺.
ten w naszym hotelu jest podzielony. ale mamy też taki prywatny w którym spokojnie mieszczą się dwie osoby.
a futon bardzo wygodny. tylko ściany w takim ryokanie bardzo cienkie i słychać wszystko naokoło